Stawiasz pytanie, mówisz mantrę OM AH RA PA TSA NA DHI i losujesz. wylosowałam nieźle- RA PA -Demona śmierci (wróżbę tę nazywa się ,,aktywnością, której rezultatem jest zniszczenie).
Jak iskra, którą gasi kropelka wody, tak wszystko co robisz jest niepoprawne i nieskuteczne, gdyż zamknięte w uścisku śmierci.
Potem zadałam pytanie jak mam z tego stanu wyjść i wylosowałam PA NA-Rosnące szczęście
Każde przedsięwzięcie zostanie uwieńczone sukcesem.
i losowałam cytat:
"Czas śmierci jest nieokreślony i podobnie jak
skazaniec, którego wloką na szafot, z każdym krokiem przybliżasz się do
śmierci. Kiedy zachowujesz w umyśle niedolę śmierci, staje się jasne,
że wszelkie aktywności są przyczyną cierpienia, a zatem porzuć je.
Odetnij wszystkie, nawet najdrobniejsze więzy i medytuj w samotności na
remedium pustki. Nic nie pomoże ci w chwili śmierci, praktykuj więc
Dharmę, ponieważ jest to twój najlepszy przyjaciel." — Guru Rinpocze
Zaskoczyło mnie , ale odzwierciedla to stan w którym jestem. taka lekka nutka dekadencji...nie będę tego tematu rozwijać, paplać się w błotku. Moja pierwsza część buddyjskiego imienia to Pema-lotos. Korzenie lotosu są w błocie, potem lotos przedziera się przez wody uczuć, by przedrzeć się na powierzchnię przestrzeni i rozwinąć w kwiat- całe moje imię to Lotos Światła Dharmy- Pema.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz