Jestem w domu i słyszę rozmowę mamy z sąsiadką. ,, I wiesz wchodzę do kuchni i jak zwykle rano kłócę się z córką"... .......................................
Wyszłam Nawet nie chciałam słuchać. Prawie z nią nie rozmawiam. Omijam, żeby nie tworzyć nowych historii, ale jej nie potrzeba nowych sytuacji, żeby je tworzyć. Działam na nią bardzo inspirująco, ale w tym złym znaczeniu. Tak mi nas szkoda....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz