Trzymanie się w szponach przeszłości i magazynowanie jej w pokładach podświadomości przypomina zabałaganioną piwnicę. Trzeba pozamiatać.
niedziela, 15 kwietnia 2012
Detox umysłu
Piotr przyjechał z Oslo i zastosował na mnie nową metodę psychoterapeutyczną Detox Umysłu. Poddałam się i w pewnym momencie przyszło do mnie wspomnienie, jak miałam 6 lat i moja mama odebrała mi prezent, który dostałam od miłej pani, i bez pytania podarowała zabawkę siostrzeńcowi. Nie protestowałam. Bałam się jej sprzeciwić. Czułam się pokrzywdzona, okradziona. Przyzwoliłam na to. Zostało to gdzieś ukryte, zamrożone w pamięci. Uzdrawialiśmy ten moment mojego życia. Widziałam, jak to nasionko, zdarzenie, rozrasta się w moim dorosłym , uczuciowym życiu w drzewo. Mieszkam w dalszym ciągu z mamą. Wczoraj pochwaliła się, że zasadziła moje piękne dalie, które dostałam od sąsiada, w swoim ogrodzie. Zadałam pytanie, dlaczego nie spytała się mnie o zgodę. Potem poprosiłam, by zwróciła mi je, ponieważ chcę je zasadzić w moim ogrodzie. Przyszłam do domu w nocy. Czarna torba z daliami leżała ostentacyjnie na stole. Ciekawe, jak wykwitną w tym roku moje dalie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz